Wyobraź sobie zaskoczenie i radość twojej wybranki gdy zobaczy twoje oświadczyny na billboardzie. Sposób jest wyjątkowo ekspresyjny i zaskakujący. To co będzie na billboardzie zależy tylko od twojej inwencji oraz wyobraźni. Ten sposób jest świetny na poproszenie o rękę. Pierścionek zaręczynowy to formalność i wręczysz go później.
Najważniejszym krokiem jest zlokalizowanie billboardu w odpowiednim miejscu. Trzeba mieć na uwadze, żeby billboard nie był otoczony innymi, często niestosownymi reklamami. W Warszawie dobrym miejscem są stacje metra, a w innych miastach lokalizacja staje się bardziej indywidualna.
Billboardy często są oferowane pod wynajem przez indywidualne osoby. Organizacja oświadczyn w taki sposób nie powinna być problemem (pod warunkiem dobrej woli właściciela). Można też wynająć billboard od dużej firmy outdoorowej. Jeżeli mamy szczęście uzyskamy sporą zniżkę lub dostaniemy miejsce na billboardzie po kosztach naklejenia i druku plakatu.
Łukasz tak ustawił sprawę, że jego wybranka zobaczyła billboard wraz ze swoimi koleżankami, które zaczęły piszczeć i skakać z radości. Zmusiły Martę - gdyż tak ma na imię obecna żona Łukasza, by do niego zadzwoniła. Sytuacja była spontaniczna, a Łukasz zadał to fundamentalne pytanie przez telefon. Nie tak to sobie do końca wyobrażał, ale i tak w mniemaniu Marty wyszło cudownie.

W pracy Marty ta historia stała się źródłem nieskończonej ilości opowiadań i anegdot. Koleżanki w całej firmie szalały z zazdrości i robiły swoim mężom piekło w domu. Szczególnie słodką była zazdrość tych najbardziej nielubianych koleżanek.
Billboard wisiał tydzień, a Marta nieustannie powtarza, że widok tego billboardu (na którym są już oczywiście zwykłe reklamy) wprawia ją w doskonały humor nawet w tak znienawidzony przez wszystkich poniedziałek.
Łukasz oglądał pierścionki zaręczynowe u wielu jubilerów, ale w końcu zdecydował się na zakup przez internet. Twierdzi, że to bezpieczne i tańsze. Bez wątpienia biżuteria jest tam tańsza, ale doradzamy takie postępowanie osobom, które wiedzą czego chcą.
Na podstawie oświadczyn Łukasza (Kwiecień 2010)