Mowa oświadczynowa

Gratulacje! Jesteś na tej stronie więc poważnie myślisz o poproszeniu jej o rękę, bo przechodzisz do technikaliów takich jak mowa oświadczynowa. To dobrze. Gratulacje z całego serca. Teraz coraz trudniej o taką odwagę, faceci raczej prześlizgują się przez życie. Ja to już mam za sobą i to tylko w teorii wydaje się proste.

Jak ty o tym myślisz teraz to znaczy, że ona myśli już o tym od dłużsego czasu. I pewnie się niecierpliwi. W tym artykule powiem o kilku sprawach, które muszą być zrobione i koniec bez względu na wszystko, o kilku, które mogą być zrobione, ale nie muszą (musisz nad tym pomyśleć) i o rzeczach, których trzeba unikać. Na końcu podam kilka przykładowych mów dostosowanych do różnych typów relacji. To będzie trochę jak przepis na ciasto. Podam składniki, jak to pozlepiać, ale to ty będziesz kucharzem. No to zaczynamy.

Przemowa oświadczynowa to słowa, które wypowiadasz przed poproszeniem kobiety o rękę. Jest to wypowiedź mająca na celu sprecyzowanie twoich uczuć wobec niej oraz wyjawieniem powodu, dla którego pragniesz, aby to właśnie ona została twoją żoną. Najczęściej dlatego, że ją kochasz, ale może też chodzić o przejęcie majątku. No nie, żartowałem z tym majątkiem. Uważaj jednak, by twoja wypowiedź nie przerodziła się w stek mdłych i wyświechtanych banałów. Słowa musza pochodzić z serca, ale muszą być przemyślane - wtedy zrobisz niesamowite wrażenie.

Wielu myśli, że oświadczyny to formalność, że bez względu na to, co powiedzą - w odpowiedzi dziewczyna i tak rzuci im się w ramiona. Pewnie w większości wypadków tak jest, ale słabe oświadczyny generują kłopoty w przyszłości.

Pierwsza rzecz, o której musisz pomyśleć to przygotowanie jej do tego wydarzenia. Wbrew pozorom to nie może być kompletna niespodzianka, ona musi się domyślać, że się oświadczysz, nie może wiedzieć na pewno, ale powinna mieć radośnie nadzieję. Buduj ten klimat oświadczyn na parę tygodni przed, nie wprost, nie wpisuj jej tego do kalendarza, ale pośrednio. Zacznij przebąkiwać od czasu do czasu o tym że ci z nią dobrze, że jest piękna, że się uzupełniać, że patrzysz daleko w przyszłość i widzisz was razem i tym podobne. Albo powiedz po prostu, że w ciągu następnych trzech miesięcy coś ważnego się wydarzy. Jak będzie pytać co się zdarzy to powiedz, że dowie się w swoim czasie. Dlaczego? To spowoduje, że ona będzie też o tym myśleć praktycznie, a nie o jakimś odległym i nierealnym koncepcie w przyszłości. Będzie przygotowana. Jak ją zaprosisz w jakieś eleganckie miejsce (np. do restauracji) będzie ci podświadomie pomagać i nie zacznie rozmawiać o hemoroidach koleżanki, albo o tym że trzeba kupić nowego, składanego mopa. No jak tu w takich warunkach mówić o przyszłości, wspólnym życiu razem między hemoroidami a mopem? Nie, odpuścisz sobie oświadczyny w takiej sytuacji, bo będziesz najprawdopodobniej czuł się głupio, to nie klimat na takie rzeczy. Tak więc powtarzam, musisz zbudować u niej to oczekiwanie.

oświadczyny w parku

Jest też druga strona, tego przygotowania, nieco bolesna, ale niestety ważna. Jeżeli umiejętnie zbudujesz u niej klimat "uwaga, możliwe że się oświadczy" ja to też zmusi do pomyślenia o waszej obecnej sytuacji. Wiele związków bardzo długo w fazie wygodnictwa, nie mówię że tak jest w waszym wypadku, ale w wielu wypadkach tak jest. Gdy dasz jej do zrozumienia, że zbliżają się oświadczyny, a ona nie będzie chciała się wyjść za mąż w ogóle, albo za ciebie to zadziała wcześniej i zerwie z tobą, albo będzie zachowywać się w taki sposób żebyś ty z nią zerwał (częstszy przypadek). Będzie chciała uniknąć niezręcznej sytuacji kiedy ty będziesz klęczał z rozmaślonymi oczami z wciągniętym pierścionkiem zaręczynowym, a ona nie będzie chciała powiedzieć tak. Z tego może być przecież kwas. Nie będzie chciała zrobić z ciebie kretyna (przecież przynajmniej cię lubi jak z tobą jest) i zrobi coś żeby tego kwasu uniknąć.

No dobra, więc załóżmy, że idziesz za moją radą, budujesz klimat, bąkasz o miłości i przyszłości tu i tam, oglądacie filmy o ślubach i tym podobne. Skąd wiedzieć że ona załapała że coś się szykuje? Po pierwsze pozwala Ci mówić. Moim zdaniem przy większości kobiet to jest najbardziej charakterystyczna rzecz. Gdy powiesz "chciałbym coś powiedzieć…" odpowiednim tonem to ona zamilknie natychmiast, spojrzy ci w twarz, wyprostuje się, albo poprawi włosy (jakiś gest, który służy poprawie wyglądu), mogą jej się rozszerzyć źrenice, zerknie na twoje ręce (czy też przypadkiem tam czegoś nie trzymasz) obliże usta, ogólnie będzie oczekiwała czegoś poważnego, a nie że powiesz: " Zjadłbym śledzia". Zresztą jak właśnie powiesz: "Zjadłbym śledzia" to ona będzie widocznie zawiedziona, albo nawet zła.

Dobrze, zbudowałeś klimat, a więc podwaliny do twojego występu. Znalazłeś miejsce, odpowiednio się ubrałaś, masz pierścionek zaręczynowy, kwiaty, dobrałeś porę dnia itp… Wszystkie te aspekty lepiej opisałem w artykule Oświadczyny - kompendium wiedzy. Osobny artykuł poświęciłem też pierścionkowi zaręczynowemu.

oświadczyny nad morzem

Jesteś gotowy. Otwierasz usta no i co tu powiedzieć? Opcja minimalna to zadanie pytania. Nie możesz tak klęczeć i nic nie mówić z wyciągniętą ręką z pierścionkiem. Niby wszystko wiadomo, ale postaw się na jej miejscu. Ona chce coś powiedzieć, chce powiedzieć "tak" , a jak tu powiedzieć "tak" jeżeli nie zadałeś żadnego pytania? Możesz zrobić to klasycznie "Czy zostaniesz moją żoną?" lub zastosować kilka odmian, jeżeli odczuwasz dyskomfort mówienia słów, które wypowiedział miliony przed tobą i powiedzą miliony po tobie przed tobą pięć propozycji na pytanie.

1. Kocham cię i chciałbym żebyśmy byli zawsze razem. Przyjmiesz ode mnie ten pierścionek?
2. Wybrałem cię, by spędzić z tobą życie. Będziesz moją żoną?
3. Jestem gotowy, by spędzić z tobą życie. Czy ty też jesteś na to gotowa?
4. Bądźmy już zawsze razem. Czy chcesz żebym został twoim mężem?
5. Chciałbym codziennie widzieć cię przy sobie. Będziesz moją żoną?

To są wersje minimum i absolutnie wystarczą. Możesz jednak rozwinąć przemowę oświadczynową. Tylko tutaj bardzo ważna uwaga: Nie przemawiaj klęcząc z pierścionkiem w ręce, bo to niepraktyczne i trochę jednak śmieszne. Oprócz tego kręgosłup może rozboleć, łąkotka kolanowa dokucza, a przecież nie oszukujmy się, pół nocy musisz być w dobrej formie. Zamiast klęczeć przez całą przemowę klęknij dopiero przed samym pytaniem. Albo klęknij tylko w momencie kiedy będziesz wyciągał pierścionek. No i kolejna sprawa. Musi paść słowo kocham. Wystarczy jeden raz, nie trzeba nim szafować, ale musi być.

Uwaga. Dłuższa przedmowa oświadczynowa służy głównie dwóm celom. Po pierwsze daje okazję kobiecie na sygnał, jeszcze przed kliknięciem i wyciągnięcie pierścionka, by zatrzymać cały proces i ocalić cię od zakłopotana. Uwierz mi to lepsze niż klęknąć i usłyszeć "nie". Po drugie, przygotowuje kobietę do pytania, pobudza przyjemne wspomnienia i skłania do powiedzenia "tak" gdy się waha.

Jakie sprawy poruszyć przed zapytaniem o rękę. Są trzy klasyczne i zawsze sprawdzające się motywy w mowach oświadczynowych.

oświadczyny nad morzem

Po pierwsze możesz wspomnieć moment poznania swojej wybranki. Nawet jeśli to nie było do końca romantyczne to twoje odczucia są romantyczne. Możesz powiedzieć co czułeś gdy ją zobaczyłeś, delikatnie to podkoloryzować i to na pewno wprowadzi nastrój nawet gdy poznałeś ją w mięsnym przy zakupie kaczej wątróbki dla psa. Możesz ją zapytać o jej uczucia, pośmiać się trochę (przedmowa to nie monolog) i będzie miło i przyjemnie.

Po drugie możesz powspominać najprzyjemniejsze chwile w waszym związku. Opowiedzieć co dla ciebie było najprzyjemniejsze i zapytać ją co dla niej było fajne. Najbezpieczniejsze rzeczy to wyjazdy, przyjęcia, restauracje, teatr ale także codziennie chwile, np. jak masuje ci plecy, oglądacie razem ulubiony serial (tylko dla obojga ulubiony!) albo jak ty masujesz jej plecy. Raczej unikaj wspomnień o zabarwieniu erotycznym chyba że jesteś absolutnie pewien, że nie popsuje to magii chwili.

Po trzecie - przyszłość. Snujesz wizję przyszłego szczęśliwego życia, posiadania domku nad morzem, wspólnych podróży, ewentualnych latających się pod nogami dzieci (Jeżeli jesteś pewien że ona chce je mieć) , kreujesz siebie na odpowiedzialnego, dojrzałego mężczyznę, męża w waszej nowej wspólnej rodzinie.

A na końcu tak jak obiecałem podaję trzy gotowe do użycia, przykładowe mowy oświadczynowe. Pamiętajcie że mowa oświadczynowa nie może być przegadana, najwyżej 10 minut, a optymalnie 5 minut. I pamiętaj to piętnaście minut rozmowy, a nie monologu. No i jest tutaj trochę teatru w tych mowach, ale w moim odczuciu w takiej chwili taki język jest jak najbardziej na miejscu.

1) Mowa oświadczynowa oparta na momencie poznania:
Pamiętam jak się denerwowałem gdy cię wtedy zobaczyłem. Niby się znaliśmy, ale nie znaliśmy się w ten sposób. Nie wiedziałem czy się zgodzisz na tą naszą randkę. Czy nie powiesz do mnie żebym dał spokój, bo jestem wspaniałym kolegą. (tutaj możesz ją zapytać, niech się pośmieje i rozluźni, dla niej też jest to stresująca chwila) Na szczęście zgodziłaś się i jesteśmy teraz razem. Jaki ja byłem wtedy szczęśliwy. Aż mi się gorąco zrobiło. Taki byłem szczęśliwy jakbym wygrał na loterii. I wiesz co nadal się cieszę, bardzo się z tego cieszę i chciałbym żeby to trwało dalej. Bardzo bym chciał. (tutaj klękasz i wyciągasz pierścionek) Kocham cię. Czy sprawisz, że będę cieszył się Tobą przez resztę życia?

2) Mowa oświadczynowa oparta na wspólnych wspomnieniach:
Pamiętasz jak byliśmy wtedy w parku. Wlazłem w kałuże i miałem mokre spodnie. Czułem się jak idiota. Potem zacząłem się śmiać i ty się śmiałaś i wiesz co mi się podobało? Podobało mi się, że ty nie śmiałas się ze mnie, z mojej niezdarności, ale śmiałeś się ze mną Pamiętasz? (tutaj ona mówi jak to pamięta) Tak robi niewielu ludzi. Jesteś wyjątkową osobą i dlatego cię kocham. To że jestem z tobą mnie też czyni wyjątkowym. (tutaj klękasz i wyciągasz pierścionek) Czy sprawisz że będę wyjątkowy do końca życia?

3) Mowa oświadczynowa oparta na przyszłości:
Wiem że przed nami wiele różnych chwil. Jedne będą wspaniałe i tych będzie najwięcej. Jestem tego pewien. Będziemy razem. To jest najważniejsze, to że będziemy razem. Będziemy razem wypoczywać, trzymać się za ręce, spacerować po plaży, podróżować, jeść ciastka i pić wino. Będziemy śmiać się i smucić razem i razem będzie nam łatwiej. Będą też gorsze chwile, będą na pewno, ale jestem na nie gotowy. To naturalne, to życie, a nie film. Kocham cię i będę robił wszystko, by dla ciebie było więcej filmu niż życia. (tutaj klękasz i wyciągasz pierścionek) Zagrasz w tym naszym filmie główną rolę?

Jeżeli chcesz zobaczyć inne podejście do mowy oświadczynowej z podsumowaniem najczęstszych błędów to zapraszam do poniższego filmu:

redakcja@romantyczne-oswiadczyny.pl