Szum morza i krzyk mew towarzyszy waszej kolacji na piaszczystej plaży. Wieczór jest ciepły a od morza wieje przyjemny wiatr. Twoja wybranka patrzy na ciebie tęsknie jakby czegoś się spodziewała. Ty wiesz czego z taką niecierpliwością wyczekuje. Klękasz i wyciągasz w jej stronę rękę. Na dłoni leży pierścionek zaręczynowy.
Organizacja kolacji na plaży nie przysparza kłopotu. Należy znaleźć jedynie ustronne miejsce, by nie przeszkadzały wam przypadkowe osoby. Dwa krzesła i stolik można przy drobnej opłacie wypożyczyć z jakiejś nadmorskiej restauracji. Znalezienie firmy cateringowej też nie powinno nastręczać wielu trudności. Przydałaby się również pomoc najlepszego przyjaciela (przecież zaraz po kolacji nie będziemy zajmować się sprzątaniem - czekają nas przyjemniejsze pooświadczynowe obowiązki)
Warto postarać się o potrawy ciepłe i tak wszystko zorganizować, żeby w momencie wprowadzenia wybranki na plażę stolik był nakryty, a dania gotowe. W tym również niezbędna będzie pomoc zaufanej osoby.

Przy kolacji możliwe są różne urozmaicenia: wybranie na porę kolacji zachodu słońca, wynajęcie skrzypka lub nastrojowa muzyka odtwarzana ze sprzętu audio, a także romantyczny spacer brzegiem morza zaraz po posiłku. Możliwości jest bardzo wiele.
Warto tak dobrać pierścionek zaręczynowy , by przypominał przyszłej żonie te romantyczne oświadczyny. Proponujemy kamienie z odcieniem niebieskim-morskim lub barwy żółtoczerwone, barwy piasku i zachodu słońca.
Pomysłodawca tych oświadczyn - Marcin zwraca również uwagę na kwestie pogody. On musiał przesuwać termin oświadczyn przez dwa dni, gdyż bał się deszczu i porywistego wiatru. Warto uważnie zbadać prognozy przed organizacją kolacji. Przy tej okazji niezbędna jest tez pomoc zaufanej osoby - sami raczej sobie nie poradzimy.
Pamiętajcie, że pierścionki zaręczynowe należy dobierać z rozwagą i nie spieszyć się przy zakupie. Nieoceniony jest w takich sprawach internet, w którym spokojnie możemy przejrzec ofertę sklepów jubilerskich.
Na podstawie oświadczyn Marcina (czerwiec 2007)